Archiwum październik 2009, strona 1


paź 23 2009 Bez tytułu
Komentarze: 2

Miau SŁONECZKO. Już ponad tydzień gdybyśmy mogli spędzać noce razem. Wczoraj tak źle wyglądałaś. Chciałem Cię przytulić. Opiekować się Tobą w nocy. Przykrywać gdy się odkryjesz. Dbać. To, że mniej piszę nie oznacza, że mniej cię kocham. Po prostu muszę poświęcić troszkę energii na logiczne myślenie przy pracy. Cały czas CZEKAM na Ciebie. Bardzo boli mnie to, i dlatego to napiszę, że pojawiają się nowe zakupy w szafie. Domyślam się, że to są wspólnie spędzone chwile z nim. To, że wczoraj odpisałaś na sms ucieszyło mnie. Ale zapewne gdy on wyszedł. Wiem, że nie czytasz tego, ale zapewne czujesz co ja myślę. Więc powiedz mi bez chwili wahania gdy będziesz już pewna swojej decyzji. Jak zwykle spoglądam na telefon. KURDEEEEE!!! Wiem, że śpisz o tej porze. No mam nadzieję, że spisz, i to sama. SŁONECZKO - KOCHAJ MNIE tak jak kiedyś. Bądźmy razem po nasz kres życia.


Ps. Cytat dotyczy kobiety, ale ja myślę dokładnie tak jak ona

Mam dwa mózgi. Nowoczesny i staroświecki. Nowoczesny szanuje twoją wolność, upaja się tolerancją, wykazuje zrozumienie. Staroświecki chce mieć cię na wyłączność, nie ma zamiaru się z nikim dzielić, podskakuje przy każdym niespodziewanym telefonie, wpada w popłoch na widok tajemniczego rachunku z restauracji, posępnieje kiedy poczuje na tobie jakiś nowy zapach, drży, kiedy zaczynasz dbać o kondycję albo kupujesz nowe ubrania, nabiera podejrzeń, kiedy uśmiechasz się przez sen, czuje żądzę mordu na samą myśl, że obejmuję cię inna kobieta, że czyjeś ramiona splatają się na twojej szyi, że czyjeś uda rozchylają się pod tobą...

Éric-Emmanuel Schmitt
Małe zbrodnie małżeńskie

namaxa : :
paź 22 2009 Bez tytułu
Komentarze: 0

Miau. Koszmarnie dziś się rozchorowałaś. Cieszę się, że troszkę normalniej rozmawiamy. Choć.

Och ty. Twój zapach mnie rozwala. Tęsknie za Tobą koszmarnie. Czekam jak głupi na twoje smsy, maila, telefony. NA CIEBIE. Rozmawiałem dziś z Gośką. Powiedziałem, że ja już nie chcę ratować naszego związku, że rozstaniemy się za jakiś czas. Razem ustaliliśmy, że będzie to wygasało samoistnie. Teraz są urodziny Rysia. Nasza wspólna budowa, no i gdy to ruszy własnym rozpędem rozejrzę się za mieszkaniem. Nawet siostra moje się pytała, że może razem coś wynajdziemy? Może??

Kocham Cię bezsprzecznie.

 

Radość też boli. Ale to nic. Ból urzeczywistnia. Tylko on jest prawdziwy. Wszystko z niego: strach, rozpacz, tęsknota, której zabić nie można, bo przemyca się w kolorze oczu i zapachu. I dlatego jest wieczna, jak trawa.

Marta Fox
Kapelusz zawsze zdejmuję ostatni

namaxa : :
paź 22 2009 Bez tytułu
Komentarze: 0

DZISIAJ

No nie powiem, że poszedłem po łatwiznę, bo to byłoby kłamstow, ale napisałem do Cibie maila. Jeśli odbierzesz go to będiesz znała część tego co tu piszę. Oto on:


"Dzien dobry Slonko

Wiem, wiem, wiem....

Wiem ze za pozna.
Wiem ze moze jeszcze nie jest to pora.
Wiem ze moze to nieodpowiedzialne.

Ale sadze ze taka "rozmowa" jest zarowno dla Ciebie i dla mnie mniej emocjonalna.
Ten mail jest fragmentem wiekszej calosci ale tu, jesli pozwolisz, pragne napisac Tobie sama esencje.
Gdy bedziesz kiedys chciala abym pokazal ci ta "wiekszosc" daj znac, a pokaze gdzie to jest.

Caly czas podkreslasz ze ten tydzien za pozno.
OK przyjmuje to do wiadomosci ale i tak sie z tym nie wiem jak pogodzic, jak to zrozumiec?
Wiem ze zgrzeszylem wielce.
Ale chce zebys zrozumiala ze cala moja dalsza droga zalezy tez od Ciebie.
Mimo ze nasze drogi sie rozeszly.
Mam nadzieje ze na tydzien, dwa, moze miesiac, moze pol roku.
Jak zwykle, jak codzien, pierwsze kroki skierowalem dzis do telefonu patrzac czy nie napisalas sms.
Ale to jest glupie, ale trzyma mnie przy zyciu.
Chcialbym naprawic swoje grzech, swoje bledy.
Czemu sadze ze Ty mi na to pozwolisz?
Bo dalas mi nadzieje.
Nie wiem czy jest ona zgubna czy cos odnajdziemy na koncu razem?
Czy taka na "odwal sie", czy taka rzeczywista?
Powiedzialas abym schowal klucz i czekam.
CZEKAM.
Nie wiem czy wiesz ale czekam i bede to robil poki bede mial ta nadzieje.
Nie chce abys mnie mamila bez podstaw.
Lepiej abysmy byli szczerzy.
Do bolu ale szczerzy.
Ale caly czas modle sie abys nigdy nie zabrala mi swojego klucza.
Abys mowila: czekaj poki masz sile.
Nawet gdybys mnie tym oszukiwala i karala za te lata ktore czekalas na mnie.
Caly czas docenialem Ciebie za te wszystkie lata oczekiwania.
Wrecz podziwialem.
Wiem, wiem, wiem - za pozno!!
Ale to czy pozowlisz naprawic mi moje bledy zalezy tylko od Ciebie.
Czy "nalezy" mi sie mozliwosc naprawienia tego?
Nie wiem.
Ale sadze ze nawet najwiekszy grzesznik powinien dostac taka ostatnia szanse.
Co to mialoby byc?
Abys mogla poznac moich rodzicow.
Moich znajomych, ale tych prawdziwych.
Czy Ty jestes na to gotowa?
Trudno mi na to odpowiedziec.
Czy ja jestem na to gotowy?
Tak!!
Chce poniesc cala odpowiedzialnosc.
Chce wstydzic sie tego co do tej pory robilem.
Bede robil z siebie posmiewisko.
Abys mogla zrozumiec co do Ciebie czulem i czuje.
Jestem gotow jechac z Toba do wszystkich o ktorych slyszlas.
Co bede mowil?
To ze ja zgrzeszylem i to ze ja ranilem wszystkich.
To tylko moja wina.
Czy ktos wie?
Tak i rodzice i Ola i Ewa M.
jestem gotow kleczec przed Twoimi rodzicami, Sianka, Twoim bratem i znajomymi i blagac aby przebaczyli mi, aby zrozumieli Ciebie.
Mowie to calkiem powaznie.
Te kleczenie jest jak najbardziej doslowne.
Kiedy?
To tylko od Ciebie zalezy.

Reasumujac - badz ze mna szczera, kaz mi czekac gdy to czujesz (ja jestem na to gotow), gdy zdecydujesz powiedziec NIE lub TAK to mi to powiedz od razu (to Twoje szczescie po tylu latach jest najwazniejsze), ale wiedz ze jestem gotow wszystkie te samotne wieczory, weekedny, swieta i wakacje, wynagrodzic w dwojnasob, bez oczekiwania z Twojej strony na nic (niczego w zamian).
Daje Ci siebie na tacy.

Jezeli bedziesz miala chwilke na odpowiedz, choc male slowo, to daj znac.
Chocby krotkie - ZASTANOWIE SIE.


Caluski

Miau.


Oczekiwanie na szczęście jest motorem życia ludzkiego.

Antoni Makarenko

namaxa : :
paź 21 2009 Bez tytułu
Komentarze: 0

DZISIAJ

Cały dzień zmarnowałem. Tzn. z perspektywy pracy go zmarnowałem. Choć wiele przemyślałem. Wiele rzeczy dowiedziałem się. Wiele zobaczyłem. Pogadałem. Szczególnie rozmowa z Mariuszem mi pomogła. Dowiedziałem się kilka dni temu od mamy, że ona chadza na damskie wieczorki. Tzn. wiedziałem, że tak chadza ale dowiedziałem się, że kobiety ponoć rozmawiają tam TOTALNIE O WSZYSTKIM. I dlatego dłużej żyją. A faceci milczą i ze stresu umierają. I daltego ta dzisiejsza rozmowa z "kapitanem" i mnie i jemu też pomogła. Musimy to częściej robić. Sama kawa, herbatka i woda. Bez słodyczy i alkoholu.

Dopiero teraz skończyłem poprawiać umowy. Najgorzej, że pisałem dla Jacka. Ale podszedłem do tego profesjonalnie. Tak jak do depilacji Ciebie. Po prostu same literki i cyferki były. Nie myślałem o nim.

Cały czas tęsknie za TOBĄ. Niezmiennie. Brak libido nadal. I tu aż gotuje się we mnie bo domyślam się że ty jesteś podniecona. A może i już "to" się stało? Tak jak mówiłem Tobie to Ty byłaś moją ostatnia kobietą w łóżku. I czekam na Ciebie.
Jest mi też smutno, że nie wyjawiłaś chęci przeczytania tego blogu. Dlaczego? Boisz się prawdy? Już nie zależy ci? Jeśli nie to czytając to sprawiłabyś mi radość, a sama byś to olała. A może każesz mnie i nie chcesz mojej radości?


Nie potrafisz żyć bez człowieka, który Cię lubi, dla którego jesteś wart wielu zachodów, który dzieli z Tobą radość i ból, w sercu którego masz zapewnione trwałe miejsce. Bez człowieka, któremu możesz zaufać; człowieka, który się o Ciebie troszczy, człowieka, u którego jesteś zawsze serdecznie witany.

Phil Bosmans
Szczęście we dwoje

namaxa : :
paź 21 2009 Bez tytułu
Komentarze: 0

Chyba oszalałem na Twoim punkcie. Nie wiem co się ze mną dzieje. Dziś też spałem bardzo niespokojnie. Zastanawialiśmy się z Gośką co zrobić po sprzedaż domu. Nie wiadomo czy będzie można kupić jedno mieszkanie. No bo dwóch to napewno nie. Któreś z nas wyprowadzi się "do mamusi". Wczoraj w biurze nieruchomości rozmawiałem, że trzeba by było przyspieszyć sprzedaż. No ale bez przesady bo za bezcen nie można się tego pozbyć.

No ale koniec tych smutnych rzeczy. Wolę coś milszego. Tęsknie za Tobą. Wręcz modlę się o Ciebie. Zastanawiałem się w czym jest rzecz. I do znudzenia powtórzę: To właśnie ciebie szukałem.

Chce z Tobą trwać nawet gdy milczysz. Ale tylko z Tobą.


Człowiek jest i będzie zawsze w swoim najgłębszym
jestestwie poszukujący.
Tęsknota za utraconym rajem jest wpisana w jego serce.
Ludzie szukają przez całe swoje życie, na wielu,
Często okrężnych drogach, bezdrożach i manowcach.
Szukają jakiegoś zbawczego portu, stołu z chlebem
i winem, serca i życzliwej dłoni.
Cichej obecności kogoś, która trwa
Nawet wtedy, gdy zamilkną słowa.

Phil Bosmans
Słoneczne promyki miłości

namaxa : :